Prania mózgu ciąg dalszy

piosenki

Co różni telewizję publiczną od tych prywatnych? Zdawałoby się, że bardzo wiele. Prawda. Stacje komercyjne nie mają tzw. misji, nie prezentują wydarzeń kulturalnych, nie transmitują posiedzeń Sejmu, nie uczestniczą w życiu publicznym w taki sposób jak robią to media publiczne.

Jeśli chodzi zaś o repertuar filmowy, wbrew pozorom prywatne stacje nie prezentują się tak okazale jak można by przypuszczać. Większość pozycji emitowanych w porach najlepszej oglądalności, to nędzne powtórki. Raz wykupiony i wyemitowany film, teledysk czy piosenki eksploatowany jest do granic możliwości. Publiczne media prezentują natomiast bardziej zróżnicowane tytuły, filmy nowe jak i stare – klasyki, które nie są powtarzane co kilka miesięcy. Ktoś powiedziałby, że zasadniczą różnicą są też reklamy, które przerywają każdy niemalże program stacji komercyjnych. Niestety, media publiczne coraz częściej dzielą swoje audycje na kilka części, tak aby sprytnie ominąć przepisy i wyemitować długie, nudne jak flaki z olejek spoty. Nie ma znaczenia czy reklama prezentuje firmę „nieruchomości poznań”, superszybkie auto, nowe odcinki serialu Ben 10 czy piwo… chodzi o zyski. Liczy się przecież kasa, telewidz jakoś wytrzyma. Tylko czekać, kiedy programy informacyjne i niedzielne transmisje przemówień Benedykta XVI będą przerywać komercyjne spoty…

No related posts.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.